Start arrow Kronika wydarzeń arrow Integracja przy ognisku

Integracja przy ognisku Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Anna Stanek   
07.10.2016.

Image

            Pierwsze zajęcia integracyjne dla nowych gimnazjalistów odbyły się już we wrześniu w ramach zajęć w szkole, teraz przyszedł czas na wyjazd w plener. Co prawda niedaleko, bo do Nowego Ciechocinka, ale zawsze lepiej i przyjemniej poznawać się poza szkołą. Wybranym do tego miejscem  było ,,Rancho pod olszyną”, gdzie obie klasy pierwsze zjawiły się z wychowawczyniami: Anną Stanek i Hanną Kaźmierczak  w dniu 7 października.

            Klasy zostały podzielone na 3 grupy i każda pod opieką innego instruktora zaczęła realizować program, na który na początku składały się: leśna wycieczka tramwajem konnym, strzelanie z wiatrówki do celu oraz przejazdy indywidualne na koniu. Najwięcej emocji było podczas jazdy konnej, a najwięcej śmiechu – przy strzelaniu. Chociaż instruktaż pana Łukasza wydawał się prosty, to okazało się, że trafić do metalowej kaczuszki wcale nie jest prosto. Najlepszym strzelcem okazała się pani Kaźmierczak, która oddała 3 celne strzały. Druga wychowawczyni, choć stanęła pod tablicą ,,strzelec wyborowy”, podobnie jak większość uczniów, nie trafiła do celu ani razu.

            Po grupowych zajęciach część osób rozgrzewała się, szalejąc na placu zabaw, a inni zgromadzili się od razu wokół ogniska. Apetyty dopisywały wszystkim, więc wizja zjedzenia własnoręcznie upieczonej nad ogniskiem kiełbaski, a później i chleba, bardzo się wszystkim podobała. Następnie obie klasy rywalizowały w ruchowych dyscyplinach, w zabawny sposób przewlekając hula – hop przez kręgi uczestników zajęć oraz ścigając się w podawaniu piłki. Wreszcie przyszła kolej na grupową ,,jazdę” na nartach, co wymagało zgrania zespołów. Zabawy te zawsze kończyły się śmiechem, bo przez hula-hop można było przewlekać kończyny na rozmaite sposoby, piłka wylatywała z rąk i spod nóg, a ,,narciarze” często gubili krok i wypadali na zakrętach. Na zakończenie pierwszoklasiści mogli zobaczyć wnętrze ,,konia trojańskiego” i spojrzeć na okolicę z wysokości jego głowy.

            Zajęcia były udane, humory wyśmienite, integracja udała się na medal!

Anna Stanek

Image