Start arrow Kronika wydarzeń arrow Połowa finału o mistrzostwo województwa - za nami

Połowa finału o mistrzostwo województwa - za nami Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Anna Stanek   
10.03.2018.
Image
 

            Po zakończeniu rundy zasadniczej, czyli 10 kolejkach meczów ligowych nasze siatkarki tworzące zespół ,,Aleksandria” znalazły się na szczycie listy – przed WTS KDBS ,,Bank” Włocławek i KS ,,Pałac” Bydgoszcz. Zgodnie z regulaminem rozgrywek o tytule mistrza województwa zdecydują teraz dwa turnieje, rozgrywane na terenie dwóch najlepszych drużyn pierwszej ligi. 10 marca we Włocławku odbył się pierwszy turniej finałowy o mistrzostwo województwa kujawsko-pomorskiego w siatkówce młodziczek, drugi zostanie rozegrany za tydzień, 17 marca, w Aleksandrowie Kujawskim.

            Przed dzisiejszym starciem gigantów od początku wiadomo było, że nie będzie łatwo, a mecze dostarczą emocji. Trzy najlepsze zespoły młodziczek w województwie – samo to zapowiadało najwyższy poziom rozgrywek. Przy takiej stawce liczy się i poziom gry, i wytrzymałość fizyczna, i odporność na stres. Oczekiwania wszystkich drużyn, trenerów i kibiców są ogromne, a wszystkim zależy tylko na zwycięstwie. Tu remisów nie ma.

            Pierwszy mecz dzisiejszego turnieju rozegrały włocławianki z siatkarkami z Bydgoszczy. Zespół gospodarzy dał się zaskoczyć bydgoszczankom w pierwszym secie i zszedł z boiska pokonany. W drugim secie zwycięstwo wywalczył WTS Włocławek, tie-break także pokazał jego przewagę. Tak więc w pierwszej części rozgrywek punkty zdobyły włocławianki.

            ,,Aleksandria” zmierzyła się z zespołem gospodarzy w drugim meczu, zaczynając z impetem od kilku zdobytych punktów. Rozgrywce od pierwszych chwil towarzyszył tak głośny doping kibiców, że nie było słychać gwizdków sędziego, a trenerzy mieli problem w porozumieniu się z zawodniczkami. A krzyczeli na zmianę: raz trener włocławianek, raz trenerka aleksandrowianek, w zależności od traconych lub zdobywanych punktów. Walka o nie była bardzo zacięta. Włocławianki szybko się pozbierały po początkowej wpadce i odrobiły straty. Później już gra przebiegała prawie idealnie według schematu – dwa punkty my, dwa punkty one. Każde rozegranie przedłużało się w nieskończoność. Zawodniczki obu zespołów dokonywały cudów, żeby piłka jak najdłużej była w grze. Kibice krzyczeli, klaskali, ryczeli wuwuzelami, skandowali hasła razem z zawodniczkami rezerwowymi. Niżej podpisana kibicka – klasowa mama – mając dobrą pozycję do kibicowania (tuż za polem do serwowania), także zdzierała gardło, zagrzewając zawodniczki do walki i do dobrego serwowania. Tuż przed upragnioną ,,ostatnią piłeczką” udało się zdobyć niewielką przewagę punktową i gdy już wydawało się, że pierwszy set mamy w kieszeni, nastąpił przełom – włocławianki wyrównały stan punktów, a nawet zdobyły 1-punktową przewagę. Do zwycięstwa potrzebne są jednak 2 punkty i o nie toczyła się zacięta walka zawodniczek (i kibiców obu stron) przez następne bardzo długie minuty. Na zmianę –  jednym punktem prowadziły włocławianki,  następnie nasze dziewczyny wyrównywały, później prowadziły jednym punktem i… traciły ten upragniony, kolejny. Ten set był wyjątkowy w historii meczów, pojedynek trwał aż do wyniku 34:32; na szczęście – 34 dla nas. Przypomnę - walczy się do zdobycia 25 punktów (ale trzeba mieć 2 punkty przewagi, dlatego gra jest kontynuowana do jej osiągnięcia). Drugi set to znów zacięta walka, ale tym razem zakończona przewagą gospodarzy. Dziewczyny musiały wykrzesać siły na tie-break i tu przydało się wielogodzinne wylewanie potu na treningach. Dały radę! Od początku do ostatniej minuty grały rewelacyjnie, nie dając się ani przeciwniczkom, ani stresowi. Wynik meczu z WTS-em Włocławek – 2:1 dla nas.

            Po półtoragodzinnej walce na parkiecie nasze dziewczyny mogły być wyczerpane, ale nie było tego widać w następnej rozgrywce, z ,,Pałacem” Bydgoszcz. Trzeba tu dodać, że niewątpliwym atutem naszego zespołu jest to, że trenerki mają do dyspozycji 14 siatkarek o ogromnych umiejętnościach i możliwościach, więc mogą zastąpić każdą zawodniczkę pierwszej szóstki inną, równie dobrze grającą. To pozwalało na krótki odpoczynek, a także na ochłonięcie po nieudanym odbiciu.

            Nasze przeciwniczki walczyły zacięcie, przecież pierwszy mecz przegrały i za wszelką cenę chciały zaliczyć choć jedno zwycięstwo, ale ,,Aleksandria” nie dała im na to szans. Dziewczyny – skupione, waleczne, zagrzewane do walki niesłabnącym dopingiem, pokonały ,,Pałac” Bydgoszcz 2:0.

            To była piękna sportowa sobota, bogata w emocje spowodowane grą na najwyższym poziomie, zakończona rewelacyjnie – nasze szkolne siatkarki, tworzące klub ,,Aleksandria”, wygrały pierwszy turniej finałowy o mistrzostwo województwa, pokonując WTS Włocławek i ,,Pałac” Bydgoszcz. Miło było obserwować ich taniec radości, szczęście na twarzach dziewczyn, trenerek i licznie przybyłych rodziców i innych kibiców, którym ,,Aleksandria” jako jedyna drużyna podziękowała. To było zwycięstwo nas wszystkich.

            W sobotę 17 marca zakończenie rozgrywek – drugi turniej finałowy, z wyłonieniem mistrza i wicemistrza województwa oraz z wręczeniem medali, z obecnością przedstawicieli Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Siatkowej. Wyjątkowe wydarzenie w kalendarzu imprez w naszym regionie, co wywalczyły nasze siatkarki, zajmując pierwsze miejsce w tabeli rozgrywek tego sezonu. Tego jeszcze nie było! Koniecznie trzeba zobaczyć te mecze! Wydarzenie odbędzie się w hali Kolegium Kujawskiego Salezjanów o godz. 11. Sala jest duża, galeria dla kibiców – także, więc dziewczyny liczą na liczny i głośny doping. Nie zawiedźmy ich!

Anna Stanek

Image 

 

Image