Start arrow Kronika wydarzeń arrow Główna nagroda w konkursie skarpetkowym

Główna nagroda w konkursie skarpetkowym Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Nina Tłuchowska   
20.12.2018.
Image

            Konkurs ogłosiła firma „Happy Socks” 06. 12. 18 r. na portalu społecznościowym Instagram. Zadaniem uczestników było napisanie wiersza, zrymowanie, narysowanie albo po prostu opisanie jego Świat Bożego Narodzenia. Do wygrania był kalendarz adwentowy z 24 parami kolorowych skarpetek; jego wartość to 800 zł. Konkurs trwał do niedzieli 09. 12. 18 r. Trzy godziny przed zakończeniem konkursu stwierdziłam, że spróbuję jak najlepiej i najzabawniej umiem opisać moje święta, bo bardzo spodobała mi się nagroda. Dzień później, gdy wróciłam do domu ze szkoły, zobaczyłam wyniki. Okazało się, że to właśnie do mnie należy nagroda główna. Zaczęłam głośno krzyczeć... Chyba za głośno, bo mama od razu przyszła z myślą, że coś mi się stało...

            Zachęcam wszystkich – bierzcie udział w konkursach, także – literackich. Nawet jeśli nie uda Wam się zdobyć nagrody, tak jak mnie, zawsze zostaje możliwość otrzymania dobrej oceny z polskiego, no i przyjemność tworzenia…

Oto moja nagrodzona rymowanka:

 Coroczny problem w grudniu mnie dręczy - co wybrać, by było najwygodniej na świecie? Co zrobić, co przekazać bliskim jako prezent mogę? Myślę, gdy biegam, gotuję, śpię, myję podłogę… Szukając inspiracji wszędzie, gdzie mogę, a wszystko zawodzi, wybieram inną drogę. Pod koniec listopada kurier do mnie wpada, przesyłkę szczęśliwy podaje, pytam więc, co mu radość tak wielką daje? Pokazuje mi stopę, stoję jak wryta, o co mu chodzi, może to niezrównoważony bandyta? Dopytuję zatem - co z tą jego stopą? Odpowiada, że lubi ciepłe skarpetki zimową porą. Myślę sobie: wariat, jestem przekonana; dziękuję, drzwi zamykam widzi, że jakaś zdenerwowana, a ja myślę o tym do samego rana. Przyszedł dnia następnego, choć nic nie zamawiałam, boję się, lecz otwieram, trzyma coś, ale milczy- nie tego się spodziewałam. Przekazuje prezent i odchodzi w pośpiechu, na pudełku napis: „przekonaj się” pełen jakby uśmiechu. Otwieram, a w środku widzę skarpetki i… co mam myśleć, już nie wiem: oddać, nosić jako od Mikołaja prezencik? Po chwili zakładam je po prostu i szoku doznaję, to nie są skarpety, to cud, niedowierzanie! Nie wiem, co myśleć, lecz wreszcie mam plan, już wiem, co rodzinie w prezencie dam! Patrzę ponownie na opakowanie, to Happy Socks, to firma- ponad zwyczaje! Wchodzę na ich insta, konkurs organizowany, może zwyciężę? Będą dla taty, brata, babci, dziadka, mamy... Biorę więc udział, kreatywnie tworzę, głowię się, rymy dobieram i myślę, może kalendarz skarpetowy niebawem otworzę. Czy uda mi się klimat świąteczny odtworzyć, a rodzinie skarpetki pod choinką ułożyć? Myślę jednak, że nie tylko to jest ważne, a liczy się bliskość, miłości przekazanie. Rzadko kto uwagę na to zwraca, dla większości najważniejszy jest czas oraz praca. Łapie mnie refleksja, warto się zatrzymać, choć raz w te dni świąteczne spowolnić, odpoczywać. Warto pomagać, rozmawiać, być blisko i łączyć, nieważne czy jesteś starszy czy młodszy. A skarpetki przecież łączą doskonale, każdy ma swoje, choć jedną parę. Wszyscy mają skarpetki przeróżne: wysokie, niskie, w kwadraty, paski, kropki, róże oraz jak śnieg białe, czy to nie wspaniałe? Tak wyglądają moje święta - dom, rodzina, spokój, piękny klimat, skarpetki w prezentach. I choć mówi się, że na prezenty nie zwraca się uwagi, skarpetki zawsze potrafią chwile przyjemności sprawić. Daję więc jako prezent bliskim skarpety, są małe, a cudowne i ciepłe, jakby swetry. Dla każdego coś niezwykłego w sklepie Happy Socks znajdziesz, Happy Socks najlepszym świętym Mikołajem! ?

Nina Tłuchowska

Image